Spółka homo-cywilna
17 maja - Międzynarodowy Dzień Walki z Homofobią. Ten właśnie dzień Katarzyna Piekarska (SLD) i pozostali współtwórcy wybrali na przedstawienie swojego projektu ustawy o umowie związku partnerskiego - bardzo dobry dzień. Nie chcę się rozpisywać, bo powiedziano już chyba prawie wszystko Abiekt, Hyakinthos, trzyczęściowy garnitur
Osobiście nie jestem spragniony możliwości zawarcia związku partnerskiego. Nie dziś w każdym razie; ale rozumiem potrzeby w tym względzie bardzo wielu par. Przykre, że przez większość komentujących projekt uważany jest on za namiastkę, ochłap, a co najgorsze bubel. Moment też oczywiście nie jest sprzyjający, bo wakacje. Nie wróżę niczego dobrego temu projektowi. Co więcej, podobnie jak wielobranżowy vel coteraz vel Quidnunc vel Maćq (człowieku zdecyduj się!!! ;) zauważyłem, że ogłoszenie projektu i on sam całkowicie niezaistniały w mediach. Hałas jest tylko "w środowisku". Ciekaw jestem, czy istnienie tego projektu będzie przez działaczy SLD podnoszone w kampanii.
Moim zdaniem projekt trafi do kosza, ale doczekaliśmy się jaskółki. Chyba nikt się nie spodziewał, że z podobnym projektem wyjdzie PO, czy PiSda. Cieszę się, że SLD wreszcie nabrało odwagi, by temat ruszyć.
Obecny projekt bardziej mi przypomina spółkę cywilną, a nie prawne uregulowanie relacji pary homo-, czy heteroseksualnej. Dyskusja na blogach dowodzi, że twórcy projektu zapomnieli o tzw. konsultacjach społecznych. Dowiedzieliby się bardzo wielu rzeczy o swoim projekcie. Także... może w przyszłości.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quidnunc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quidnunc. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 maja 2011
niedziela, 6 czerwca 2010
Licheń - bazylika obłudy
Nie pisałbym tej notki, gdyby nie to, co podesłał Quidnunc w komentarzu do poprzedniej notki o Licheniu. Niestety nie oglądam telewizji, ale nawet oglądający różne kanały mogli tego nie wyłapać. Oto inna twarz licheńskiej bazyliki...
Rzuciłem rzeczą oczywistą "bazując na iluzji, czczych obietnicach i zwyczajnym kłamstwie"... i nie myliłem się.
Jakoś tak przy okazji trafiłem na inne materiały z programu "Interwencja" na Polsacie. Gwoli umocnienia świadomości, że "tkwimy w prawdzie" - niestety - a najbardziej poruszył mnie ten tłum katolików jakże zachęcająco krzyczący "Won" - obejrzyjcie w wolnej chwili.
Jest też coś o nas i "odżegnującym się" Kościele Rzymsko-Katolickim.
A także o uciekinierach z powodu orientacji seksualnej. Tu najbardziej zszokowały mnie słowa "Polska nas nie kocha, my nie kochamy Polski. Za tę krzywdę, którą nam wyrządziła. (...) szczerze mówiąc jest mi wstyd, że ktoś mi powie, że jestem Polakiem".
Rzuciłem rzeczą oczywistą "bazując na iluzji, czczych obietnicach i zwyczajnym kłamstwie"... i nie myliłem się.
Jakoś tak przy okazji trafiłem na inne materiały z programu "Interwencja" na Polsacie. Gwoli umocnienia świadomości, że "tkwimy w prawdzie" - niestety - a najbardziej poruszył mnie ten tłum katolików jakże zachęcająco krzyczący "Won" - obejrzyjcie w wolnej chwili.
Jest też coś o nas i "odżegnującym się" Kościele Rzymsko-Katolickim.
A także o uciekinierach z powodu orientacji seksualnej. Tu najbardziej zszokowały mnie słowa "Polska nas nie kocha, my nie kochamy Polski. Za tę krzywdę, którą nam wyrządziła. (...) szczerze mówiąc jest mi wstyd, że ktoś mi powie, że jestem Polakiem".
Subskrybuj:
Posty (Atom)