Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rolnictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rolnictwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2011

Rośliny cieniolubne

Socjalistyczne widzimisię

DSCN7007 Bergenia cordifolia
Nie poprzestałem tylko na ziołach. Jakiś dał mi możliwość udekorowania skrzynki pod oknem według własnego widzimisię (w sensie kaprysu; nie mylić z “widzi mi się”, czyli zdaje mi się). Problem leżał w tym, że jest to miejsce, jak w dupie, słońce tam nie dochodzi.
DSCN7019 Astilbe
To ruszyłem w Internet i sporządziłem listę roślin cieniolubnych. Niestety miałem nazwy, a nie bardzo wiedziałem, jak te rośliny wyglądają (szukałem na bardzo wolnym łączu), a zamiarem było stworzenie kompozycji o wiejskim charakterze.
DSCN7018 Tiarella ‘Sugar and Spice’
Marzył mi się miniaturowy słonecznik, ale już z nazwy wynika, że do cieniolubnych to on nie należy. U ogrodnika nie dostałem upatrzonych gajowca (nie mylić z gejowcem) i jasnoty, ale i tak się obkupiłem.
Pierwotnie do skrzynki trafiły Bergenia cordifolia ‘Purpurea’, tawułki": Astilbe (o ciekawej angielskiej nazwie False Goat’s Beard) oraz Astilbe “Rhytm and Blues”, turzyca i Tiarella ‘Sugar and Spice’,  ale ostatecznie tą ostatnią przesadziłem do osobnej donicy.

Z opisu wynika, że wszystkie wsadzone do skrzynki rośliny zakwitną na czerwono, będzie więc ogniście i socjalistycznie.

Nie wiem jak poradzi sobie turzyca (taka trawa); to nie jest stricte cieniolubna roślina, ale pasowała mi do kompozycji. Póki co trzyma się dobrze, choć końce jej trochę schną… ale troszkę tylko, a poza tym chyba będzie jakoś trawiasto kwitnąć.

środa, 15 czerwca 2011

Ziola w ogrodzie

Z pamiętnika ciotki-ogrodniczki

15 maja rzuciłem się do siania i sadzenia ziół. Poszło gładko, choć były to dla mnie dosyć nowe czynności.
Posadziłem 4 kępki bazylii, której z Jakisiem najwięcej zużywamy. Wykorzystałem nieco nadszarpnięte sadzonki z hipermarketu. Stały już jakiś czas w domu i osmykowywaliśmy (ładne słówko, co?) je regularnie. To co zostało nadal się nadawało do wsadzenia,  rośnie pięknie i nadal służy listkami.
Bazylia
Pozostałe zioła kupiłem na straganie. Kosztowały grosze, a warto było, bo na sadzonki z nasion wciąż czekam.
Pięknie rośnie i przyrasta melisa.
Melisa
Rozmaryn może nie rozszalał się po wsadzeniu, ale trzyma się dobrze.
Rozmaryn
Bardzo ładnie rozrasta się i kwitnie tymianek. Kupiłem dwie sadzonki, jedna kwitnie na biało, a druga na różowo. Przy okazji okazało się, że tymianek i macierzanka, to ta sama roślina.
Tymianek
Kupiłem też sadzonkę czegoś, czego nazwa mi uleciała. Po badaniach doszliśmy do wniosku, ze to mięta. Nie chciałem wprawdzie kupować mięty, ale widać wcisnęli mi ją jako coś innego. Nic to, przyda się na mojito.
Mięta
Kupiłem też pietruszkę w hipermarkecie, ale już po 24 godzinach była zdechnięta, a po kolejnych dwóch dniach całkiem zanikła. Zostawiłem korzenie w ziemi, może w przyszłym roku urośnie.
Do grządki dosadziłem wcześniej wysiany koper. Mały jest – a minął już miesiąc od zasiania – ale dam mu jeszcze czas.
Koper
Na posadzenie czeka jeszcze estragon, oregano i pietruszka, które wysiałem, tylko pojęcia nie mam, czy to co wyrosło, to już te rośliny, czy jakieś chwasty.
I oczywiście biegam co rano po gumnie patrząc ile urosło przez noc.