Kobiety dowalają facetom
Ubawiłem się, jak usłyszałem tego fajansiarza Leszka Millera z poważną miną zaznaczającego, ze lewica już dawno protestowała przeciwko obecności dwóch skrzyżowanych belek w sali posiedzeń Sejmu. Ach joj, jaka ta lewica waleczna, a ludzie tak nie doceniają tych podstarzałych brzuchaczy.
A my z Jakisiem w Multikinie na Twarzowym Ftorku. Śmiesznie, bo studenciaki za ulgowy bilet płacili 14 zeta, a my emeryci za 13 zeta.
Film tani aż do bólu. Cała rzecz dzieje się w samochodzie jadącym na lawecie, co niestety widać. Dialog dwóch dojrzałych, acz prostych facetów o kobietach śmieszny i celny, ale jednak trochę monotonny. Perfekcyjny jest Robert Więckiewicz, Adam Woronowicz trochę mniej. Panowie omawiają damskie torebki, kobiety-kierowców, kobiety w toalecie (mało estetyzujące), kobiety żądające równouprawnienia, kobiety odsuwające męża i zakochane w dziecku i siebie w tym płciowym sosie, w którego przepisie są coraz bardziej marginalizowani.
Co robić, żeby kobieta krzyczała jeszcze długo po orgazmie?
Wytrzeć chuja w firankę!
Nie spróbuję, ale tyle z filmu zapamiętam. Do obejrzenia w kinie lub przy okazji.
wtorek, 18 października 2011
poniedziałek, 17 października 2011
Hanna Zdanowska z Pieprzę Obywateli
Ja pierdolę
Panią PreRzyGdent wszyscy znają. Że sobie ze stanowiskiem nie radzi wszyscy wiedzą. Że mimo wszystko nie ma nic innego do roboty, więc wytnie wszystkich stojących na jej drodze… norma.
Naiwni głosowali na PO w ostatnich wyborach, jeszcze bardziej naiwni głosowali na SLD. Podkreślam, z każdym dniem coraz bardziej cieszę się, że głosowałem na listę Palikota. Dzisiaj oglądałem program Lisa. Boskie było, gdy Magdalena Środa pytała europosła Cymańskiego, czemu nie powiesi krzyża w europarlamencie, skoro tak mu go brakuje. Najlepsze, że Cymański wkurwił się, gdy uznała to za jego dwulicowość. Przygrzała mocno i celnie. Cymański nie mógł się pozbierać. Niesiłowski obnażał tylko swą profesorską indolencję równą kompetencji owadów, jakie badał. Godson prawił kaznodziejsko, jak to Godson. Jakiś kleryk, Gużyński (?), czy jakoś tak, zaczął nawet intelektualnie, a skończył ad personam i żałośnie. Żałuję, że po jego wywodzie o niereproduktywności Biedronia, ten nie zrewanżował się adekwatnie.
Ale wracając do Zdanowskiej. Jak się jest nędzą intelektualną i organizacyjną, to jedyne, co zostaje, to ciąć widzących to.
Niestety, Łódź ma kolejnego idiotę za prezydenta, z partyjnego nadania (PO) i na intelektualnym poziomie, jaki ta partia prezentuje.
Vivat wyborcy!!!!
Panią PreRzyGdent wszyscy znają. Że sobie ze stanowiskiem nie radzi wszyscy wiedzą. Że mimo wszystko nie ma nic innego do roboty, więc wytnie wszystkich stojących na jej drodze… norma.
Naiwni głosowali na PO w ostatnich wyborach, jeszcze bardziej naiwni głosowali na SLD. Podkreślam, z każdym dniem coraz bardziej cieszę się, że głosowałem na listę Palikota. Dzisiaj oglądałem program Lisa. Boskie było, gdy Magdalena Środa pytała europosła Cymańskiego, czemu nie powiesi krzyża w europarlamencie, skoro tak mu go brakuje. Najlepsze, że Cymański wkurwił się, gdy uznała to za jego dwulicowość. Przygrzała mocno i celnie. Cymański nie mógł się pozbierać. Niesiłowski obnażał tylko swą profesorską indolencję równą kompetencji owadów, jakie badał. Godson prawił kaznodziejsko, jak to Godson. Jakiś kleryk, Gużyński (?), czy jakoś tak, zaczął nawet intelektualnie, a skończył ad personam i żałośnie. Żałuję, że po jego wywodzie o niereproduktywności Biedronia, ten nie zrewanżował się adekwatnie.
Ale wracając do Zdanowskiej. Jak się jest nędzą intelektualną i organizacyjną, to jedyne, co zostaje, to ciąć widzących to.
Niestety, Łódź ma kolejnego idiotę za prezydenta, z partyjnego nadania (PO) i na intelektualnym poziomie, jaki ta partia prezentuje.
Vivat wyborcy!!!!
czwartek, 13 października 2011
Palikot i krzyż
Tak, dla świeckiego państwa
Raptem parę dni od głosowania, a ja już jestem bardzo zadowolony z mojego wyboru. Jakby ktoś nie zauważył, to głosowałem na listę Palikota, Więcej, przewidziałem dwucyfrowy wynik jego partii (Jakiś świadkiem). Przeuroczo jest patrzeć na tych wszystkich zasiadających od lat posłów i widzieć strach w ich oczach przed nowymi w Sejmie. I ta czysta nienawiść - bezcenne.
Dziennikarze też dokładają wątpiąc, czy nowi wiedzą jak “żmudna” (!) czeka ich praca w Sejmie. “Żmudna”! No kurwa! Nie ma chyba bardziej próżniaczego zawodu nad posła i posłankę, co potwierdzają nieliczne wyjątki. Wyszło teraz, że jakiś tapicer nawiskiem Tusk był w Sejmie wśród posłów PO. Udało mu się 4 lata temu, teraz już nie i tylko dlatego można było o nim usłyszeć. O nim, bo od niego przez 4 lata nic się nie słyszało. Teraz dopiero powiedział, że po takich(!) doświadczeniach do tapicerstwa już nie wróci. Jasne, fotel już mu się nie kojarzy z nitami, tylko z zasiadaniem.
Ilu innych nowych, niedojrzałych, nieprzygotowanych, czy po prostu głupich weszło do Sejmu z ramienia PO, PiSdy, PSLu i SLD?
Cieszy mnie upadek tego mydłka Napieralskiego. Martwi trochę, że zwiększenie wpływów Millera i jemu podobnych doprowadzi tę partię do całkowitej marginalizacji. Ostatnie wydarzenia dowodzą, że kompletnie nie są zdolni do analizy przyczyn swojej przegranej i wygranej Palikota. Ten ostatni idzie za ciosem i na fali wcześniejszych haseł od razu domaga się wyniesienia krzyża z sali plenarnej Sejmu. A oni co? Nadal nic! Rozmodleni jebani kretyni.
Co robi PO? Ano toczy wewnętrzne walki o wpływy… z dużą troską o Polskę i Polaków oczywiście. Mydlenie ludziom oczu mają już perfekcyjnie opanowane.
Okazuje się, że Bogdan Zdrojewski – Minister Kultury (NB. doceniany na tym stanowisku) – marzy o MONie. To tak jakby tancerz z baletu uznał, że jego umiejętności, doświadczenie i wizja działania były równie dobre na stanowisku sierżanta. Albo innymi słowami Bogdan Zdrojewski ma kwalifikacje tak do wszystkich stanowisk, jak i do żadnego.
Podobnie Pani Minister Kopacz. Okazuje się, że nasza niby ostoja naprawy służby zdrowia lepiej się spełni na stanowisku marszałka Sejmu. A co ze Służbą Zdrowia? A chuj z nią!
Irytują mnie media. Zapraszają “ekspertów”, którzy klepią bzdety, a sami niby sugerują, że tzw. establishment zajęty jest głównie sobą, ale wprost, że ma nas głęboko w dupie, to już się boją powiedzieć.
Czy Palikot i jego ludzie będą chcieli to obnażyć? Mam nadzieję, że im rura nie zmięknie i nie wtopią się w pseudo-salony.
Raptem parę dni od głosowania, a ja już jestem bardzo zadowolony z mojego wyboru. Jakby ktoś nie zauważył, to głosowałem na listę Palikota, Więcej, przewidziałem dwucyfrowy wynik jego partii (Jakiś świadkiem). Przeuroczo jest patrzeć na tych wszystkich zasiadających od lat posłów i widzieć strach w ich oczach przed nowymi w Sejmie. I ta czysta nienawiść - bezcenne.
Dziennikarze też dokładają wątpiąc, czy nowi wiedzą jak “żmudna” (!) czeka ich praca w Sejmie. “Żmudna”! No kurwa! Nie ma chyba bardziej próżniaczego zawodu nad posła i posłankę, co potwierdzają nieliczne wyjątki. Wyszło teraz, że jakiś tapicer nawiskiem Tusk był w Sejmie wśród posłów PO. Udało mu się 4 lata temu, teraz już nie i tylko dlatego można było o nim usłyszeć. O nim, bo od niego przez 4 lata nic się nie słyszało. Teraz dopiero powiedział, że po takich(!) doświadczeniach do tapicerstwa już nie wróci. Jasne, fotel już mu się nie kojarzy z nitami, tylko z zasiadaniem.
Ilu innych nowych, niedojrzałych, nieprzygotowanych, czy po prostu głupich weszło do Sejmu z ramienia PO, PiSdy, PSLu i SLD?
Cieszy mnie upadek tego mydłka Napieralskiego. Martwi trochę, że zwiększenie wpływów Millera i jemu podobnych doprowadzi tę partię do całkowitej marginalizacji. Ostatnie wydarzenia dowodzą, że kompletnie nie są zdolni do analizy przyczyn swojej przegranej i wygranej Palikota. Ten ostatni idzie za ciosem i na fali wcześniejszych haseł od razu domaga się wyniesienia krzyża z sali plenarnej Sejmu. A oni co? Nadal nic! Rozmodleni jebani kretyni.
Co robi PO? Ano toczy wewnętrzne walki o wpływy… z dużą troską o Polskę i Polaków oczywiście. Mydlenie ludziom oczu mają już perfekcyjnie opanowane.
Okazuje się, że Bogdan Zdrojewski – Minister Kultury (NB. doceniany na tym stanowisku) – marzy o MONie. To tak jakby tancerz z baletu uznał, że jego umiejętności, doświadczenie i wizja działania były równie dobre na stanowisku sierżanta. Albo innymi słowami Bogdan Zdrojewski ma kwalifikacje tak do wszystkich stanowisk, jak i do żadnego.
Podobnie Pani Minister Kopacz. Okazuje się, że nasza niby ostoja naprawy służby zdrowia lepiej się spełni na stanowisku marszałka Sejmu. A co ze Służbą Zdrowia? A chuj z nią!
Irytują mnie media. Zapraszają “ekspertów”, którzy klepią bzdety, a sami niby sugerują, że tzw. establishment zajęty jest głównie sobą, ale wprost, że ma nas głęboko w dupie, to już się boją powiedzieć.
Czy Palikot i jego ludzie będą chcieli to obnażyć? Mam nadzieję, że im rura nie zmięknie i nie wtopią się w pseudo-salony.
niedziela, 9 października 2011
Ostatnie minuty ciszy wyborczej
Wielkie czekanie
Gejowski zadzwonił, żeby iść do Łodzi Kaliskiej i tam poobracać się wśród łódzkich kandydatów na posłów jednej z partii.
To zupełna pomyłka. Tydzień temu byłem na imprezie, na której byli także eks posłowie, ministrowie, kandydaci na posłów… i jakoś żaden i żadna z nich nie podszedł, czy podeszła do mnie, żeby zapewnić o swoim zaangażowaniu w uszczęśliwianie mojej osoby. Więc teraz mam ich centralnie w dupie. Wyniki obejrzę z wygodnego fotela w domu.
Gejowski zadzwonił, żeby iść do Łodzi Kaliskiej i tam poobracać się wśród łódzkich kandydatów na posłów jednej z partii.
To zupełna pomyłka. Tydzień temu byłem na imprezie, na której byli także eks posłowie, ministrowie, kandydaci na posłów… i jakoś żaden i żadna z nich nie podszedł, czy podeszła do mnie, żeby zapewnić o swoim zaangażowaniu w uszczęśliwianie mojej osoby. Więc teraz mam ich centralnie w dupie. Wyniki obejrzę z wygodnego fotela w domu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)