czwartek, 9 lutego 2012

Nowy blog już w sieci

Może pierwszy go znajdziesz!

Anonimowy komentator wprost zapytał, gdzież jest ten drugi blog. Jest w sieci, ale nie chcę go tu reklamować. Więc proponuję zabawę w odszukanie go.

Proszę jednak o niepodawanie jego pełnej nazwy, a jedynie odpowiedź na pytanie:
Ile liter “a” i ile liter “k” jest w nazwie tego nowego bloga?

Dla ułatwienia dodam, że jest to jedyny blog omawiający wydarzenia kulturalne w Łodzi, nawet jeśli nie wszystkie, to właśnie dużym zaskoczeniem było dla mnie, że jedyny. A może nie znalazłem innych?

Znajdziecie tam informacje o sztuce “Posprzątane” w Teatrze Jaracza, o “Róży” Wojtka Smarzowskiego, o “Rzezi” Romana Polańskiego.

Ciekawe kto będzie pierwszy Puszczam oczkoPozostałych zachęcam do komentowania na nowym blogu i w ten sposób uwierzytelnienia sukcesu swoich poszukiwań.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Tomasz Lis na żywo, Maria Czubaszek

Odwaga rośnie w siłę

Sądząc po reakcjach na Facebooku wielu znajomych oglądało. Kto nie dał rady niech obejrzy, bo są powtórki. Ważne by wcześniej przeczytać wywiad Marii Czubaszek.

Z jednej strony mamy wenezuelską telenowelę ze sztywnym Magdziulkiem w tle, z drugiej śmiałe wypowiedzi Marii Czubaszek o aborcji, eutanazji, niechęci do dzieci i prawie par homoseksualnych do ich adoptowania. A niedawno okazało się, że nasza noblistka życzy sobie świeckiego pogrzebu.

Powtórzę inaczej:

W krótkim czasie telewizyjną hucpę urządza wielbicielka oazowych zlotów, noblistka deklaruje się jako niezainteresowana religijnym ceremoniałem, a znana osobowość śmiało mówi o swoich przekonaniach, za które 150 lat temu kościół katolicki spaliłby ją na stosie.

I dalej:

Ludzie wychodzą na ulice protestując przeciwko ignorantom, którzy chcą im dyktować co wolno, a czego nie. W Sejmie niesłabnącym poparciem cieszy się partia otwarcie kontestująca przywiązanie do religii, rodziny i innych konserwatywnych pseudowartości.

Oj, dzieje się.

środa, 1 lutego 2012

Wisława Szymborska nie żyje

Trening pamięci

Jedyna poetka której wierszy uczyłem się na pamięć przez nikogo nie zmuszany.

Śmierć po której żałoby narodowej nikt nie ogłosi.

A do ostatnio pochowanych na Wawelu pewno nie chciałaby dołączyć.

Onet "zażartował", a niby TVN.

A w TVN24 chyba czytują mój blog, bo o Szymborskiej jest już ze dwie godziny non stop.

Razem z Jakisiem czytamy znane strofy i usuwamy natrętną wilgoć.

Jak zdobyć faceta i go przy sobie utrzymać...

Taki temat do głowy mi przyszedł. Jakieś gotowe recepty?

Wszelka twórczość, nawet fragmentaryczna, mile widziana.

Spójne wypowiedzi (z akapitami) umieszczę jako notki.