poniedziałek, 20 lutego 2012

Tekst projektu ustawy o związkach partnerskich...

... już dostępny

Na szczęście długo nie trzeba było czekać na tekst projektu ustawy - po kliknięciu otworzy się plik PDF.

Projekt zawiera raptem 13 artykułów. Niby nic, ale mam wrażenie jest w nim wszystko, co trzeba. No i jakość tego projektu jest na poziomie, któremu nic nie można zarzucić. Projekt SLD z zeszłego roku wygląda jak szkolny bazgroł mało przykładającego się ucznia.

Najważniejsze kwestie:
- związek zawierany jest w Urzędzie Stanu Cywilnego,
- piękny jest artykuł 6: Partnerzy mają równe prawa i obowiązki w związku partnerskim, udzielają sobie wzajemnej pomocy i wsparcia, a także dbają o utrzymanie więzi pożycia.
- partnerzy tworzą gospodarstwo domowe za którego zobowiązania sa odpowiedzialni solidarnie, ale mogą to wyłączyć,
- partnerzy mogą ustanowić wspólność majątkową,
- partnerzy mogą rozwiązać związek wspólnie lub jednostronnie, gdy trwale i nieodwracalnie ustały więzi pożycia,
- wprowadzony jest obowiązek alimentacyjny na okres do trzech lat.

Projekt zaskakuje mnie swoją prostotą, zrozumiałością i kompletnością w zakresie jakiego dotyczy. Nie ma w nim nawet słówka, które drażniłoby homofobów i innych dewiantów. Aż dziw bierze, że ktoś mógłby protestować przeciwko takiemu projektowi.

Umówmy się, ślub, czy zawarcie związku w urzędzie to skromny, formalny ceremoniał w porównaniu z obrządkiem nieformalnym jakim jest wesele. To ostatnie można sobie zafundować według własnego pomysłu i przemysłu.

A potem zaczyna się życie, wspólne życie.

To życie paradoksalnie nie znajduje się w trzynastoartykułowym projekcie ustawy o związkach partnerskich mieszczącym się na 4 stronach, lecz w dokumencie "Przepisy wprowadzające ustawę o związkach partnerskich" liczącym 143 strony. To tu kryje się całe sedno związku dwóch osób, czy to homo, czy hetero. Zakres zmian w różnych ustawach, jaki jest wymagany dla funkcjonowania związku partnerskiego jest imponujący. Nie mniej imponujący jest wysiłek jaki został włożony w przygotowanie tej "instrukcji związku partnerskiego".


Wierzę, że posłanki i posłowie będą pod wrażeniem, merytorycznie nie dadzą rady się przyczepić. Ale oczywiście w większości będą przeciw. Najważniejsze, że powstał solidny materiał, do którego można się odnosić w dyskusjach.

Projekty Ruchu Palikota

Czemu Metka ma osobowość a la Kaczyński

Temat liczby projektów złożonych przez Ruch Palikota potraktowałem poważnie, oto wyniki.

Witryna Ruchu Palikota podaje 14 złożonych projektów ustaw przez ten klub poselski. Na swoim blogu pod datą 23 stycznia 2012 Janusz Palikot również podaje 14 projektów. Oba zestawienia nie zawierają projektu ustawy o związkach partnerskich, który jest projektem piętnastym.

Na witrynie sejmowej liczba projektów wynosi 17 ponieważ projekt ustawy o związkach partnerskich jest w dwóch punktach: projekt ustawy i osobno przepisy wprowadzające. Łacząc te elementy wychodzi, że projektów jest 16.

Ale z kolei na witrynie sejmowej osobno są również potraktowane projekty dotyczące dwóch artykułów Kodeksu karnego: 

1) o depenalizacji czynu określonego w art. 196 kk (obraza uczuć religijnych innych osób, znieważenie publicznie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych),
oraz
2) o uchyleniu art. 226 ustawy - Kodeks karny celem zapewnienia swobody wyrażania myśli publicznie bez obawy przed byciem posądzonym o zniewagę funkcjonariusza publicznego.

Palikot łączy te dwa projekty (umówmy się skromne) stąd na jego witrynie 14 projektów (bez projektu o związkach partnerskich).

Żeby było śmieszniej w komunikacie z 20 stycznia 2012 roku Kancelarii Sejmu stoi, że projektów ustaw złożonych przez Klub Poselski Ruchu Palikota jest tylko... 4! ("Jednocześnie, w związku z błędnymi informacjami na temat liczby wniesionych projektów ustaw, powtarzanymi przez przedstawicieli Klubu Parlamentarnego Ruch Palikota, informujemy, że do dziś KP RP złożył do laski marszałkowskiej 4 projekty ustaw.")

Wynika to z tego, że większość składanych przez Ruch Palikota projektów to projekty zmian istniejących już ustaw, a nie projekty ustaw. Jednym z projektów ustaw (a nie zmiany ustawy) jest projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie, pozostałych nie znalazłem jeszcze. Projekt ustawy o związkach partnerskich byłby piątym projektem ustawy złożonym przez Ruch Palikota.
A dlaczego Metka ma osobowość a la Kaczyński? Bo nie sprawdza, cytuje z pamięci, błędnie ale z pełnym przekonaniem, zaczyna trącić zadufaniem, samozachwytem i tanim mentorstwem, a przy tym nie ma dystansu do siebie, zaś poczucie humoru ogranicza do złośliwości zgryźliwej cioty. I tak mam do niego słabość, ale chciał, to ma.

niedziela, 19 lutego 2012

Biskupi i politycy nie nadążają za rzeczywistością

Budowlańcy rulez!


Czasem warto popatrzeć, co wynaleźli inni. 400 tysięcy wuświetleń! Nie ma się co dziwić. To dopiero luz!

Prezentacja IV klasy Technikum Budowlanego w Zgorzelcu.


Kto ich wystylizował? Wybór kostiumów onieśmiela. Umówmy się, ktoś musiał tym pokierować, to ktoś z talentem. 

sobota, 18 lutego 2012

Ustawa o związkach partnerskich zlożona w Sejmie

Co i dla kogo?

Komentarze do notki “Tomasz Lis na żywo, Maria Czubaszek: Odwaga rośnie w siłę przyrastają i codziennie muszę aprobować może i subtelne, ale jednak naparzanie się torebkami. A okoliczności się zmieniają.

Właśnie Ruch Palikota i SLD złożyły projekt ustawy o związkach partnerskich. Jest to piętnasty projekt RP (czternaście RP pokazuje na swojej stronie, ten ostatni jeszcze nie jest ujawniony opinii publicznej; no i przy okazji nie wiem skąd Metka czerpie wiedzę o 30 złożonych przez RP projektach, skoro sama partia jakoś się nimi nie chwali; pewno podawał z pamięci, a ta bywa zawodna także u niego, ale mylenie się o 100% to jednak przesada). Niestety tekst złożonego projektu ustawy nie jest chwilowo dostępny, a ciekawie byłoby zacząć zapoznawać się z możliwościami jakie przed nami są otwierane, choćby teoretycznie.

Tymczasem znudzony spojrzałem na gejowskie portale randkowe. Nie mam dostępu do wszystkich danych (przegrzebanie byłoby uciążliwe), ale zebranie informacji dotyczącej liczby “randkujących” w przedziałach wiekowych okazało się być w miarę proste. Oto wyniki, które uśredniłem (nie wdając się w szczegóły):

18-27 lat: 55%
28-37 lat: 30%
38 lat i więcej: 15%

Jak widać do 37 roku życia trwa poszukiwanie, czy to seksu, czy znajomości, ale w sumie drugiej połówki. Stabilizacja następuje po 38 roku życia. To zupełnie nie to samo, co w związkach o odmiennej orientacji. Heterycy podejmują decyzje o związaniu się dużo wcześniej. Choć obecnie i to się zmienia.

Patrząc na moich młodszych znajomych widzę potwierdzenie. Sam już jestem po przejściach, w sensie związków, które nie wytrzymały próby czasu. Moi znajomi ten etap przechodzą. Jak się wydaje, to całkiem naturalna sprawa. Z jednej strony przestaliśmy się spieszyć z podejmowaniem decyzji o związaniu się, a  z drugiej te pierwsze próby, gdy okazują się niewypałem ulegają naturalnemu rozpadowi.

Dla kogo więc są te związki partnerskie?

Ośmielam się powiedzieć, że dla ludzi dojrzałych, takich po 38 roku życia właśnie. Wcześniej jest to jedynie fiksacja na czyimś punkcie, a nie związek.

Tylko gdzie są środowiska takich ludzi? Czy brały one udział w debatach nad projektami związków partnerskich? Czy uwzględniając ich 15% zaangażowanie w Internecie są w ogóle świadomi złożonej oferty? Czy ma dla nich jakąś wartość?

Jeszcze raz: dla kogo więc są te związki partnerskie?