wtorek, 20 lipca 2010

Podchody 2010

Skromna strona dotycząca imprezy w najbliższą sobotę już gotowa. Zapraszam PODCHODY 2010

Zaprosiłem kilkanaście osób, kogoś pominąłem, a chciałby przyjść?

niedziela, 18 lipca 2010

MB i OT przypadki w Tunezji 9 - koniec

c.d.

Sousse jest tanie, to i raczej tani turysci tu przyjezdzaja. Widac to po fryzurach, tatuazach, ubraniach, zachowaniu przy stole i na ulicy. Przekroj wieku szeroki. Narodowosci od groma. Metka jest z tych kurwujacych, wiec na ulicy tubylcy po tej kurwie szybko zgaduja skad jestesmy. Ciekawe, jak odgaduja znaczenie. Ludzie cywilizowanie najczesciej uzywaja slowa "ja". Jestem przekonany, ze u Polakow tym slowem jest "kurwa" wlasnie. Coz, to zawsze byl wyjatkowy narod.
Ruch uliczny. Dominuja ulice jednokierunkowe... na szczescie. Nie oznacza to, Ze nie mozna sie spodziewac samochodu jadacego pod prad. Jada jak komu wygodnie, niezaleznie od wyznaczonych pasow. Kierunkowskazy uznawane sa za zbedne. Piesi wchodza na jezdnie na wlasne ryzyko, takze na przejsciach dla pieszych. Swiatel ulicznych nie ma. Dla wielu kierowcow samochod jest skromnym dodatkiem do klaksonu. Jezdza 40-50 km/h, bo szybciej sie nie da, ale korkow nie ma.
Rynek prostytucyjny jest ogromnu. Mam wrazenie, ze kazdy Tunezyjczyk jest otwarty na seks za pieniadze. Najczesciej sprzedaja sie chlopcy w wieku 15 do 27 lat. Philip podkreslil jednak, ze sa kiepskimi kochankami. Sa bardzo zainteresowani egzotyka. Im jasniejsze wlosy i bardziej swinska karnacja, tym bardziej trzeba sie oganiac. Na szczescie nie sa bardzo nachalni, a jedynie okazuja, e turysta im sie podoba.

Dzis powrot. Musze przyznac, ze wroce z ulga. Brakuje mi polskiego powietrza. Tu czuje sie, jakbym stale siedzial w piekarniku z termoobiegiem.

sobota, 17 lipca 2010

MB i OT przypadki w Tunezji 8

Nie sposob nie wspomniec o tutejszych toaletach. Ale tych poza hotelami, w barach, kawiarniach, dyskotekach. To jednak jest oczywista miara rozwoju cywilizacyjnego. Sousse jako wizytowka calego kraju prezentuje sie pod tym wzgledem odpychajaco. Nie wiem, jak wygladaja damskie toalety. W meskiej nie usiadlbym, chocbym mial peknac. Urynaly sa w porzadku jako urzadzenia, ale chyba nikt nie wpada tu na pomysl, ze trzeba je czasem myc. Metka zapiera sie, ze w jednym widzial kupe, ludzka kupe. Poza tym faceci wydalaja tu bardzo niestarannie. Przy tym upale mozecie sobie wyobrazic, jak zatykajacy odor jedzie z kibli. Nie, kto tego nie doswiadczyl, nie wyobrazi sobie. Jesli chcecie cos podobnego osiagnac domowym sumptem, to sikajcie do sedesu i wszedzie dookola nie sprzatajac przez dwa tygodnie. Wrzucajcie do sedesu i wokol, co wam w reke wpadnie. Nie splukujcie! Nastepnie umiesccie tam rozgrzana do czerwonosci farelke i poczekajcie na efekt.
Kruluje tu bylejakosc. Wszystko jest takie troche nie do konca. Godzina ma 58, albo 62 minuty, metr jest miara calkowicie subiektywna, klient powinien rozumiec, ze obsluga ma swoje zyciowe pasje, ktore realizuje w godzinach pracy. Jeden z taksowkarzy byl tak bezczelny, ze gdy wsiedlismy, za trase, ktora kosztuje wedlug licznika 1 dinara chial 3. Gdy odmowilismy (i tak zawsze dajemy napiwek) i kazalismy mu wlaczyc compteur, zatrzymal sie i kazal wysiasc. To i wysiedlismy. Inny spod hotelu chcial nawet 5!
W hotelach leci sporo starego popu, ale na dyskotekach takze nowsze utwory. W klubach i dyskotekach na miescie kroluje muzyka arabska. Lady Gaga chyba sie nie przyjela. Xell i Stara Gropa nie powinni tu przyjezdzac, bo czuliby sie, jak na wykopaliskach muzyczno-folkowych. Mnie jednak ichnia muzyka pasuje. W tym upale nie da sie zreszta tanczyc intensywniej.
Tunezyjczycy sa mili, grzeczni, gdy trzeba weseli, ale dosyc rzadko sie smieja, tak glosno, po dowcipie, czy udanym psikusie. Sa bardzo zadbani i czysci. Nie zdarzylo sie, by od kogos jechalo. W Lodzi jest gorzej pod tym wzgledem. Ubieraja sie swietnie. Same znane marki. Nie wiem, czy bardziej kroluje Armani, czy Hilfiger, D&G i cokolwiek sobie wymyslicie. Mam wrazenie, ze to wplyw Wloch. Chlopcy maja mentalnosc swoich rowiesnikow ze Wschodniej w Lodzi, ale gdyby sie tam pojawili, to byliby uznani za pedalow, tak dobrze sie ubieraja. Co nie zmienia faktu, ze wszystko, co nosza, to podrobki. Wszyscy sa ekstremalnie szczupli. Rozmiar spodni w pasie tak od 24 do 27.

c.d.n.

piątek, 16 lipca 2010

MB i OT przypadki w Tunezji 7

c.d.

Co chwila ktos podchodzi do Metki i zagaduje, albo prosi tylko o papierosa. Jedna paczke chowamy. Ja nie budze zainteresowania. Nie pytajac przysiada sie chlopak. Pyta, czy jego kolega tez moze sie dosiasc. Pokazuje go i komunikuje, ze ten kolega jest gejem. Z wygladu i zachowania to bylo widac. Niestety przy urodzie tego chlopaka, bycie gejem nie jest najlepszym rozwiazaniem. Szybko sie okazuje, ze ow gej, to ofeta dla mnie. No zesz kuwa! Ubieam sie jak kanaek, wdziecznie kolysze biodami, tancze wykonujac uchy dziewicze, nawet jesli calkowicie z pamieci. I za te wszystkie wysilki moge wybieac miedzy kobietami i przegietymi ciotkami! Pogonilismy ich obu. Leila gdzies wyciagnela Metke, potem wrocila po mnie. Zaplacilem za piwo z sutym napiwkiem. Zachecala bysmy poszli do Latino Baru pietro wyzej. Ochroniaz chce 10 dinarow od glowy. Odmawiam. Przystaje na 5. Sadzaja nas na dwoch fotelach w centrum lokalu. Czujemy sie idiotycznie jak krol i krolowa na balu. Tancze z Leila, no bo z kim. Metka odgania sie od zaczepiajacych. Troche Leila pokrecilem, ale cel miala inny. Jak jej wsune za stanik 20 dinarow, to zatanczy specjalnie dla mnie. Jej kolezanka pokazala, jak mam to zrobic. Nie skusilem sie. Do tego Metka radosnie obwiescil, ze za piwa juz Leili zaplacil. Przypomnialem mu, ze umawialismy sie, ze ja place i wyzwalem od idiotow. Dziewczyna mogla uznac dzien za finansowo bardzo udany.
Wracamy do hotelu. Zatrzymuje sie samochod. Idziemy dalej, samochod podjezdza. I tak kilka razy. Nie wytrzymuje i podchodze. Chlopak bardzo atrakcyjny, ale ani me, ani be, ani po angielsku, ani po francusku, a ja wloskiego nie znam. Odchodze. Pod chotelem kilku chlopakow krzyczy do nas "szisza, szisza". Jest 3:40, mowie do Metki "chodz na te szisze, nigdy dotad nas nie zapraszali". Metka sprowadza mnie na ziemie. "Szisza", to robienie loda. Dobrze, ze nie zapomnielismy zabrac godnosci z hotelu.