poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Rozkosze tu i tam

Uprzejmie informuję, że wróciłem z Bydgoszczy. Była to jedna długa balanga z przerwami na sen. Jestem wykończony, a szybko muszę się zregenerować, bo pojutrze jadę do Sopotu i na Wyspę Sobieszewską (w Łodzi jestem tylko we wtorek). Piszę o tym, bo okazało się, że w Sousse w Tunezji moja kumpela, Clitty, mieszkała dwa hotele ode mnie, ale przez pięć zazębiających się dni nie spotkaliśmy się ze sobą choćby na chwilę... bo nie wiedzieliśmy o sobie. Świat zmalał i prawdopodobieństwo pobytu w tym samym, nawet odległym miejscu, znacznie wzrosło.

Choć różnie z tym bywa. W Bydgoszczy odezwali się do mnie znajomi Raanda i Egusia (tak przypuszczam) z propozycją spotkania. Wysłałem odpowiedź, zapytałem kiedy i gdzie, po czym konwersacja umarła. Wieczorem dostałem przeprosiny, ale było już po ptokach, bo resztę pobytu miałem dokładnie zaplanowaną.

Przy okazji: jeśli ktoś chce jechać jedynką, to odradzam. Tuż za Włocławkiem wybudowano już wprawdzie wiadukt, ale za nim trwa wymiana nawierzchni: ruch wahadłowy jest na pięciu odcinkach. Za dnia jakoś to jeszcze idzie, bo obsługa jest ludzka, ale wieczorem jest tylko automat. Zdarzyło się, że z jednej strony przejechał jeden samochód, a z drugiej czekała kilkukilometrowa kolejka. Jest jakiś adres, gdzie można sprawdzić utrudnienia na drogach?

Niedziela była lajtowa, bo wylądowaliśmy z Labią i Clitty na działce u męża Clitty. A konkretnie w barze przy ogrodach działkowych. Życie towarzyskie było tam w pełnym rozkwicie. Co chwila komuś byłem przedstawiany, ktoś się dosiadał. Labia szybko zauważyła komu się szczególnie przyglądam, a myślałem, że robię to tak dyskretnie. Maciej jest uroczy i ładnie zbudowany. Ale już rozwiedziony, a synek milusi. Nie wiem jak to się stało, że postawił mi piwo i usiadł obok. Zrewanżowałem się tym samym. Potem musiał pojechać odstawić syna do byłej żony, ale wrócił i z miasta przywiózł mi piwo niedostępne w tym barze. Byłem zakłopotany, ale i miło mi było. Bardzo żałuję, że się z nim nie pożegnałem: gdzieś odszedł, a ja musiałem wracać. Sprawdzałem na "Widziałem Cię", ale nic się nie pojawiło.

17 komentarzy:

  1. No pozazdrościć 3-dniowej imprezy. No i Macieja pewnie też.
    A tymczasem lada szelest trzeba będzie pokonać "Jedynkę" i to aż do autostrady do 3-miasta (zatem przez Włocławek). Ile to może zająć godzin? Trasa LDZ - GDN?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cooleżanko Tereso, czy możesz przestać kupczyć wdziękami po prowincji? Niepokoję się, że jak tak będziesz ludzi obdzielać tym dobrem, to czy zostanie na długofalowe inwestycje?

    Twoja na zawsze oddana, a zatroskana o Ciebie,

    Metka - nadal - Boska.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znalazłem przydatną stronę: http://www.gddkia.gov.pl/article/serwis_dla_kierowcow/mapa_warunkow_drogowych/index.php
    Jest też planowanie podróży, ale aplikacja ściąga się niemożebnie długo, lepiej jest wejść bezpośrednio na http://mapa.targeo.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. 2Teresa: Nie możesz jaśniej? Wiesz wszak, że mi wolno chodzi:)

    2M-n-B: Jak zwykle święte słowa! Wpisałeś do kalendarium stosowne daty a'propos?

    OdpowiedzUsuń
  5. 2Jakiś: Oui.

    OdpowiedzUsuń
  6. 2Jakiś: Myślę, że przez Lipno będzie szybciej. Google Maps podaje, że przez tę miejscowość jest o 9 minut dłużej, ale przy 30 minutach postoju za Włocławkiem wychodzi 21 minut krócej, o oszczędzeniu sobie wkurwienia nie wspominając.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja dzisiaj od rana wstydzę się miejsca, w którym mieszkam. I chyba zaczynam wstydzić się, że jestem, z przeproszeniem, polakiem

    http://wiadomosci.onet.pl/2205596,11,kolejne_krzyze_przed_palacem_jak_usunac_pikietujacych,item.html

    OdpowiedzUsuń
  8. @Jakiś
    Bądź dumny z bycia Gejem Polakiem!

    OdpowiedzUsuń
  9. E... to by było tak, jakbym był dumny np., że mam oczy albo nos. Nie widzę powodów do dumy z racji bycia hetero czy homo. Wstydzę się za to, co dzieje się w RP, bo to świadczy o tym, co poważna częśc polaków myśli. Jeśli można mówic o myśleniu w kontekście oszalałego fanatyzmu

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja się nie wstydzę. Nie czuję się częścią tej hołoty. To nie ja głosowałem na wspierających fanatyzm katolicki polityków z partii typu PO czy PiSuar i nie ja popierałem zawodowego katolika Komorowskiego jako kandydata na prezydenta. O tej drugiej mendzie nawet nie wspominając. Nie każdy może to o sobie powiedzieć.

    A tu kilka fotek dla takich, co to najpierw głosują na oszalałych katolików, a potem wstydzą się paszportu ;)

    http://www.fakt.pl/Marszalek-Komorowski-ozenil-syna,galeria-artykulu,62632,5.html

    Komorowski - rozmodlony na ślubie syna

    http://www.fakt.pl/Komorowski-w-kosciele-przemawial-do-wiernych-,galeria-artykulu,76945,9.html

    Komorowski wygłasza kazania z ambony.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba pierdolnę coś osobnego, wiadomo gdzie,
    bo nosi mnie i w chuju mi strzyka

    OdpowiedzUsuń
  12. 2Jakiś: Coś osobnego sobie pierdolnij, nie ma sprawy. Wiadomo gdzie? No Narra to chyba dziś zamknięte. Ale jak tak strzyka, to jest jeszcze parę innych miejsc ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Metka Boska Pamiętliwa3 sie 2010, 20:25:00

    Ależ Jakisiu, to nie przeze mnie, j'espère? Ja przecież nie Ciebie, darlig, miałem na myśli ;)

    Bizusy,

    mb.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie, że nie przez Metkę Wiecznie Boską :) Przez, że tak powiem, krzyż. A Ty Teresa to masz jednoznaczne skojarzenia widzę... Więcej wyobraźni darling. Nie chodziło mi o spuszczanie z krzyża

    OdpowiedzUsuń
  15. Acha, i jeszcze jedno: ja nie identyfikuję się z tą mierzwą, tak jak kiedyś nie identyfikowałem się z inną. I nie głosowałem też na JK, żeby komuś dać "nauczkę", jak, nie powiem kto, bo sam spaliłbym się ze wstydu. dixi

    OdpowiedzUsuń
  16. Metka Apolityczna4 sie 2010, 00:40:00

    No ale to też nie o mnie. Znowu. Nie znoszę czytać o innych niż ja, bo moje ego więdnie jak wieńce pod... krzyżem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. @Jakiś
    Dlaczego nazywasz Teresę per "mierzwa"?

    A co do bycia dumnym Gejem Polakiem, to była tylko mała prowokacja ;)

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)