środa, 29 lutego 2012

Polska–Portugalia, Stadion Narodowy, Warszawa

Tęczowa Trybuna raz jeszcze

Nawiązując do dzisiejszego widowiska dla gawiedzi: obstawiam 3:1, wygra Portugalia, a Ronaldo pojawi się na murawie przez 15 minut do pół godziny, żeby się nie uszkodzić,  światła stadionowe zgasną tylko raz, pod koniec drugiej połowy, ale uda się mecz dokończyć dzięki światłu z telefonów komórkowych widzów, wśród wychodzących ze stadionu będą tylko dwie poszkodowane osoby, więcej zadeptać się nie dało.

Z wściekłości po przegranej Neron Komorowski podpalił Warszawę.

Sędzia główny i boczny zaginą w Alpach w przyszłym tygodniu. Kibole zbiorą doświadczenia i na Euro przygotują spektakl “Światło i dźwięk” bazując na wieloskładnikowych materiałach pirotechnicznych oraz składanych wuwuzelach.

8 komentarzy:

  1. http://mamzdrowie.pl/natka-pietruszki-przyprawa-na-zdrowie/
    A tak poza wszystkim to Stadion Narodowy. To nazwa, tak jak np. Opera Narodowa, albo Teatr Powszechny czy Łódzki Klub Sportowy albo Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narodowo poprawione - dzięki ;)

      A z natką nie łapię, zresztą pomarańczowej skórki nie mam i mi nie grozi ;)

      Usuń
  2. No i po pierwszej połowie, ja wyprasowałem 10 koszul i trzy obrusy, a tych 22 gości nawet raz piłki w siatce nie umiesliło; 13:0 dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. I po drugiej wydłuzonej połowie. Dla mnie 10 koszul i 5 obrusów, razem 15:0, czuję się zwycięzcą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie obrusy liczą się podwójnie, chyba że masz jakieś miniaturki ;)

      Usuń
    2. Nie, obrusy były pełnowymiarowe. To jak liczą się podwójnie, to wygrałem 20:0! ;)

      Usuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)