wtorek, 12 czerwca 2012

Polska-Rosja wg Tomasza Zimocha w PR1

Oralne emocje

Ja, Papageno i Jakiś nie oglądaliśmy meczu Polska-Grecja w TVP; wybraliśmy transmisje radiową w 1 Programie Polskiego Radia, żeby nie siedzieć jak przykuci do telewizora. Zapowiadało się standardowo, mecz, jak mecz.
135 minut spotkania wprawiło nas w zauroczenie. Obaj komentujący, Marek Solecki i Tomasz Zimoch, zmieniali się co kilka minut, zapewne, żeby wciągnąć kolejną kreskę, bo odlot był pełen. Tomasz Zimoch chyba dodatkowo palił jakieś ziele, bo odpały miał koncertowe. Jego porównania, odniesienia, hiperbole powodowały, że ta nudna impreza oszałamiała feerią zdarzeń i natężeniem emocjonalnym.

Sprawdziłem, Tomasz Zimoch będzie komentował mecz Polska – Rosja w Programie 1 Polskiego Radia. O 20:30 włączymy z Jakisiem telewizor bez dźwięku i radio, jak najbardziej z dźwiękiem. Co i innym polecam.

14 komentarzy:

  1. Teresa pisze jakby pierwszy raz słyszała jak Zimoch komentuje mecze.

    OdpowiedzUsuń
  2. A wyglądam na kogoś, kto pasjami ogląda mecze, czy słucha komentarzy Zimocha? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie notuję Zimochowe teksty. Poniżej pierwsza połowa:

    Rosjanie wykazują trzęsienie nogami
    Polacy mają czyściuteńkie kostiumy, czyste majtki
    Nie było dziurki, dziureczki, a właściwie dużej dziury
    Przecięty bólem
    Krew szuka ujścia jak Wisła płynąca koło stadionu narodowego
    Smuda Macha rękoma jakby dwa motyle przeleciały obok niego
    Piłkę trzeba pieścić jak kobietę
    Opowieść o żonie i córce, które wyskoczyły z ósmego piętra apartamentowca
    Krew tryska z kolan i rozdartych warg jednego i drugiego reprezentanta
    Zapada mrok, noc gęstnieje
    Elegancko ostrzyżony, włosy postawione na żel
    Ma ten nos (odgłos pocierania nosa), ma ten niuch
    Platon chyba powiedział, bez szaleństwa nie ma wstępu do salonu muz
    Musi bezradnie patrzeć w twarze, nogi, piersi naszego zawodnika
    Jakby przelatywała mucha, to słychać by było trzepotanie skrzydłami (taka cisza)
    Było to ostrze, które zagłębiło się w ciało rywala
    Poskręcane jak loki babci po dwóch godzinach u fryzjera
    Jest katem polskiej reprezentacji

    OdpowiedzUsuń
  4. I raptem cztery z drugiej połowy:

    Gra w najkrótszych spodenkach spośród bramkarzy
    Oszukał go cudowną swoją łydką
    Nie czekajmy na deszczowe chmury na Saharze
    Nieskazitelnie biały, jak suknia panny młodej

    OdpowiedzUsuń
  5. "Nie było dziurki, dziureczki, a właściwie dużej dziury"...

    Nie brzmi to jak wspomnienie z randki z Teresą.

    Jeśli chodzi o Zimocha, to skoro tak brzmią jego werbalne szarże, to chyba lepiej, gdyby się zamknął.

    Polacy zremisowali z Rosjanami. To smutne.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie to nie jest smutne. Jest ok. Na boisku wsytu nie było.... chyba :) bo kibic ze mnie żaden.
    Ale niestety to co działo się poza boiskiem to wstyd i smutek... zamknąć się w domu i płakać
    anna

    OdpowiedzUsuń
  7. Anno,

    smutno mi, bo kibicowałem Rosji i miałem nadzieję, że wygra z Polakami, tak jak wygrała z Czechami. Niestety rozczarowałem się.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przychylam się do zdania Anny; smutne jest wyłącznie to, że są grupy debili/zwyrodnialców wywołujących poczucie zagrożenia u normalnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne, jest większość porządnych kibiców i niewielkie grupki zwyrodnialców, którzy wywołują poczucie zagrożenia. Przecież kibice, w swej większości, są całkiem porządni i wcale nie są rasistami, homofobami, antysemitami i bandytami. A więc powinniśmy czuć sympatię do kibiców (bo normą jest kibic fajny), a niechęć do grupek zwyrodnialców.

    Niestety - ja to widzę jednak bardziej jak BBC. Polscy kibice (i generalnie - Polacy) są w większości dość niefajni. Nie widzę powodu, aby współodczuwać patriotyczne wzmożenie ze społeczeństwem, które nie chce dać mi prawa do poślubienia mojego partnera (oraz uprawia inne formy nienawiści motywowanej różnymi względami). Normą jest w tym kraju nietolerancja. Dopóki Polska nie zasłuży na moją sympatię - wolę kibicować Rosji. Nie jest fajniejsza, ale ja nie żyję w Rosji, tylko w Polsce i do Polski mam pretensję. Mam nadzieję, że Polska przegra. Odczuwamy więc (Polska i ja) wobec siebie zbliżone emocje - Polska odczuwa niechęć do mnie, a ja do niej. Czekam na jej (Polski) pierwszy krok. Kiedy poczuję się tu jak w swoim kraju, to może nawet zacznę kibicować polskim sportowcom :).

    Dziwi mnie tylko to patriotyczne uniesienie Teresy. Odczuwam obawę, że za kilka lat zobaczę Ją wśród maszerujących w sprawie Matki Boskiej Multipleksowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem skąd pomysł o moim patriotycznym uniesieniu. Pominę to.
      Domyślam się, że w konfrontacji sportowych reprezentacji Korei Północnej i Polski, Metka Boska opowie się po stronie KRLD, dokładnie z tych samych powodów dla których kibicował Rosji.
      Argumentacja mało przekonująca.

      Usuń
    2. Szlag by to trafił... też kibicowałem Ruskom. Niepokojący zbieg okoliczności :)

      Usuń
    3. Dla mnie pocieszający ;)

      Usuń
  10. Ja nie kibicuję, bo nie czuję do tego powołania. Lekko mnie tylko dziwi, że MetkaBoska kibicuje Rosji w kontekście uzasadnienia dlaczego nie kibicuje Polsce. Rosja pod wieloma względami jest jeszcze mniej tolerencyjna, chyba nie przeoczyłem prawa pozwalającego Rosjanom legalizować związki partnerskie? No i z tą demokracją też tak chyba jest nie OK (vide seria wyborów). Domyślam się, że gdyby MetkaBoska żył w Rosji, to też by jej nie kibicował?
    P.S. Metkę i tak kocham miłością beznadziejną i tak będzie już zawsze, gdyż jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłem ciekaw Waszych reakcji. Nie zawiedliście mnie :). Jak mawiał pewien zmarły klecha "Czekałem na Was, a wy przyszliście" :).

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)