niedziela, 16 września 2012

Czateria na Interii V

Seksualny dyskont V

Na każdym etapie uzgadniania parametrów wyjście poza zakodowany wzorzec ideału oznacza przerwanie konwersacji w sposób bardziej ("pa") lub mniej ("dymaj się") elegancki wskazując, że stereotyp miłego i uprzejmego geja w relacjach dyskontowych jest cokolwiek wypaczony.

Jeśli udało się przejść tę konwersacyjną rozgrzewkę pada pełne zatroskania "a co lubisz?". Nie jest wtedy istotne co zostało zawarte w nicku. Z góry możesz założyć, że rozmówca oszołomiony waszą zgodnością numerologiczną już o tym nie pamięta, a choć nick jest widoczny, to go już nie widzi. Powinnno się wtedy zalecić ponowne odczytanie oczekiwań zakodowanych w nicku, bądź, w pełni zrozumienia dla podniecenia rozmówcy, pomóc mu w odczytaniu swych preferencji. Podobieństwo do poszukiwania w dyskoncie jakiegoś zorientowanego w towarach pracownika narzuca się tu samo.

To oczywiście nie koniec, bo wtedy wychodzą na jaw skrywane dotąd potrzeby. Wachlarz jest zbyt szeroki, by wymienić wszystko. Na ogół okazuje się, że potencjalny chce to robić w pończoszkach, bareback (w skrócie "bb", co oznacza bez zabezpieczeń, czyli prezerwatywy), orgazm ma się osiągnąć w ściśle określony sposób wyznaczony we wszystkich czterech wymiarach, stopy mają być wonne inaczej, a obuwie i skarpetki tylko określonych marek i stopnia znoszenia. Dyskontowe towary potrafią zaskoczyć równie nieoczekiwanie.

Choć uzyskanie zgodności na tym etapie graniczy z cudem, a jesteśmy już po 50 rozmowach z najróżniejszymi indywiduami, to załóżmy, że bingo. Aby kontrakt doszedł do skutku należy się wylegitymować zdjęciami przesłanymi na mail lub widocznymi na którymś portalu randkowym. Zdjęcia powinny być en face i z profilu, zarówno powyżej, jak i poniżej pasa. Brak satysfakcjonujących zdjęć, albo uroda odbiegająca od wyobrażeń rozmówcy może przekreślić nasze szanse, dlatego warto w to zainwestować. Nie szkodzi, że w odpowiedzi dostaniemy zdekapitowane zdjęcie wykonane komórką w łazience na tle higienicznych utensyliów, bo rozmówca zapewni nas, że innych nie ma. Należy w to wierzyć, bo przecież skromni ludzi nie cykają sobie fotek bez poważnego powodu. Nie wspominając też o docenieniu, że to jedno zostało wykonane z dużym samozaparciem kilka lat temu. Ile można wybierać? Oferta dyskontowa jaka jest każdy widzi, jak się komuś nie podoba, to fora ze dwora.

Czasem zawartość profilu potrafi zaskoczyć. Bo oto młode chłopię nudzi się i na gwałt rozsyła wici, by odnaleźć kogoś, kto tę nudę mu wypełni. Wypełnianie ma być dosyć namiętne i zasadniczo nie jest istotne, kto zadania się podejmie. Aby zaskoczyło młodzieniec podsyła swój profil o treści sugerującej zupełnie inne nastawienie:
Młody, niezależny, męski, wierny, oddany. I co z tego? Tutaj wszyscy chcą tylko kurwa jednego. Jeżeli uważasz, że jesteś ogarnięty i nie myślisz penisem, ale sercem odezwij się. Na sex nie szukam. Uważam, że najważniejszy tylko z miłości. Śmieszne? Może i tak, ale prawdziwe.

"Na sex nie szukam" - nieeee, skądże, to nie ja na seks szukam, to koleżanka, ja tylko z wielkiego serca jej pomagam.

Na każdym etapie może się okazać, że oferta jest handlowa, np. "dam dupy bez gumy za 100zł". Nie z pazerności, ale przyzwoitości - zwłaszcza, gdy chodzi o zbyt młode zwierzątko, by umiało ocenić w co się ładuje - odpowiadam wówczas entuzjastycznie na następującą melodię:

bomba, rzadko się zdarza taka tania oferta
rozumiem, że z obciąganiem - rzeżączka już mi prawie przeszła, więc nic mi się z penisa nie sączy chwilowo, ale jakby co, to przecież przełkniesz
no i wiesz, lubię jak mi się liże rowa, to w cenie? tylko hemoroidy mam ostatnio nabrzmiałe i trzeba uważać, żeby nie pękły i ropa się nie polała
to kiedy byś mógł dojechać?

c.d.n.

Kolejne części:
Czateria na Interii
 Czateria na Interii II
 Czateria na Interii III
Czateria na Interii  IV
 Czateria na Interii V
 Czateria na Interii VI

4 komentarze:

  1. Numerologia czatowa to coś okropnego. Nie zapomnę, jak wiele lat temu, kiedy byłem jeszcze szczupłym singlem (obie cechy straciłem), podawszy swoje cyferki usłyszałem "a kysz suchotnico!". Umarłem. Mnie się wówczas wydawało, że jestem po prostu szczupły, tymczasem ktoś mnie wziął za wychudzonego gruźlika. Z kolei podanie cyferek typu 180/90 powoduje odruch wymiotny u konwersującego, a cyferki te mogą być wszak PIN-kodem otwierającym noc z uroczym mięśniakiem w typie

    No i sprawa wieku. Podanie liczb "40+" powoduje zamknięcie okienka rozmowy. I nie ma znaczenia, że właśnie odrzuciło się Georga Clooney'a (51), Brada Pitta (49) albo Willa Smitha (44), wybierając noc z Adamem Hofmanem z PiSsuaru (32).

    Zdjęcia bywają też zwodnicze. Kiedyś dostałem zdjęcie niesamowitego faceta. To były dawne czasy, kiedy jeszcze byłem równie niesamowity. Spotkanie na żywo zakończyło się odesłaniem oszusta do domu - zdjęcia najwyraźniej były dziełem photoshopa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Święte słowa "właśnie odrzuciło się Georga Clooney'a (51), Brada Pitta (49) albo Willa Smitha (44)". Umówmy się wprawdzie, że oni w dyskontowej ofercie nie funkcjonują, to nie ta półka.
    Wybrzydzający klienci dyskontu poza niskim peselem, często równie niskim co ich IQ, z numerologią 175/82 szumnie zwaną "szczupły" oraz przyrodzeniem o absurdalnych długościach z racji mierzenia wraz z całym kręgosłupem nastawieni są na wątpliwe promocje, a nie jakościowe towary, których walorów nigdy nie poznali, bo poza dyskontem nigdy nie szukali.

    OdpowiedzUsuń
  3. Metka w Niedosycie17 wrz 2012, 20:39:00

    A mnie brakuje dalszego ciągu - opisz proszę również konsumpcję zakupionych w dyskoncie towarów, czy też - jeśli tak wolisz to ująć - "ładowanie do bagażnika" Twojego, hm, kombi. Pozostawiasz czytelnika w niedosycie, nadal głodnego wrażeń i instruktażu. Na przykład - co zrobić, jeżeli brunet 26/194/83/21 okazuje się być garbatym ryżym pokurczem na kaczych łapach z niedorozwojem cech płciowych i głosem Janiny Paradowskiej, zaś zdjęcie jednak pokazywało inną osobę, a amant przesłał nam je, żeby "zrobić niespodziankę"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kuś ;)
      Choć przyznam jest to pociągająca możliwość uzupełnienia opowieści, dodania smaczku. Pomyślę nad tym i jak poczuję wenę, to może pojawi się coś naturalistycznego, a może nawet werystycznego. Chyba że wybiorę inną konwencję.

      Jest to w każdym razie jakiś pomysł.

      Usuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)