piątek, 21 września 2012

Epikur o bogu

Grecki filozof (341 - 271 p.n.e.)

Zdjęcie, cytat i tekst za Wiki
Czy Bóg chce zapobiegać złu, lecz nie może?
Zatem nie jest wszechmocny.

Czy może, ale nie chce?
Jest więc niemiłosierny.

Czy może i chce?
Skąd zatem zło?

Czy nie może i nie chce?
Dlaczego więc nazywać go Bogiem?

Epikur jest kluczową postacią w rozwoju nauki i metody naukowej. Kluczowe jest tutaj jego twierdzenie, że nie należy niczego brać z góry na wiarę, ale uznawać tylko to, co zostało zbadane w drodze bezpośrednich obserwacji i dedukcji logicznej.
W opinii tłumu, twierdził Epikur, bogowie "wysyłają wielkie zło dla niegodziwych i wielkie błogosławieństwo dla tych sprawiedliwych, którzy się na nich wzorują", podczas gdy w rzeczywistości bogowie w ogóle nie zajmują się ludźmi. Nie ten jest bezbożny kto zaprzecza bogom czczonym przez tłum, lecz ten kto podziela pogląd ludu na ich temat.

Zainteresowałem się, bo z filozofii mocny nie jestem - i pewno nie ja jedyny - a pewne poglądy wcale nie są nowe, tylko jak widać, funkcjonują już od ponad dwóch tysięcy lat.

Przy okazji trafiłem na ciekawą koncepcję: dlaczego prądu nie nazywamy bogiem? Nikt go nie widział, a jest sprawcą tylu wspaniałych rzeczy. I daje się nawet udowodnić jego istnienie.

Złóżmy więc pokłon Przenajświętszemu Transformatorowi

ESP Polska

6 komentarzy:

  1. Siedzę sobie cichutko, jak myszka pod miotłą, w strachu, że mnie jasny piorun strzeli z ręki Gromowładnego-Zeusa-Metki, a tu taki temat :) No coś muszę już powiedzieć... więc proszę, z góry, wiadomego osobnika o przebaczenie.

    Drogi Autorze,
    powiadasz, że nie jesteś mocny z filozofii... a to, tak przypadkiem, moja "profesja" :)
    Pozwól jednak, że zapytam, dla rozjaśnienia sobie pola pod następną wypowiedź:
    - dlaczego niby Bóg ma być miłosierny?
    - co ma zło do jego istnienia, czy czegokolwiek?
    - o czym my tu w ogóle mówimy? - czyli: co to jest "Bóg"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg to jest wymysł tęsknoty za czymś lepszym. Nie tęsknię

      Usuń
  2. Nie ja jestem na Ciebie cięty, lecz Metka. A że ona - w sensie on - bliższa moim gonadom, to inna sprawa. Nigdy nie odmawiałem wam głosu. Metka Cię nie toleruje, ale to problem Metki, nie mój.

    Czemu bóg ma być miłosierny?
    A KTO ODPOWIADA ZA CAŁY TEN BURDEL? ON/ONA, CZY KTOŚ INNY?

    Co ma zło do jego istnienia?
    A TO NIE ON/ONA SAM/SAMA JE STWORZYŁ/STWORZYŁA?

    Co to jest bóg?
    TAKIE COŚ CO WYMYŚLIŁ TŁUM, ŻEBY WYTŁUMACZYĆ DLACZEGO JEST TŁUMEM?

    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dwóch dni Teresa ze mną nie rozmawia. Stuka w klawiaturę (w krótkich przerwach w spaniu) i tworzy jakieś kolejne opus magnum. Ale i tak kocham Teresę, bo jest lepsza od Boga.
      I nawet palma nie ma sucho. No

      Usuń
  3. Drogi Danielu,

    rozprawianie na temat jakiegoś "Boga" ma tyle sensu, co ustalanie stref płatnego parkowania na Atlantydzie. Może i miłe zajęcie, tylko że PKB nie zwiększa. Boga nie ma. Jak ktoś ma jakieś dowody (zdjęcia, ślad stopy na śniegu, korespondencję mailową) potwierdzające, że jest inaczej - niech się zgłosi do szefa bandy zarządzającej tym religijnym przekrętem. Ów zapewne zechce wynagrodzić (albo raczej nie - o ile znamy metody tej szajki). Wybacz, Danielu, ale zastanawianie się nad Bogiem, Yeti albo potworem z Loch Ness (są to postaci podobnego autoramentu) to strata czasu. Lepiej pomyśleć nad pochodzeniem opryszczki albo problemach z nadmiernymi flatulencjami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. bóg bogiem podczas gdy moja dusza zakochuje się w przenajświętszym transformatorze! zdaje się że właśnie znalazł się patron pensjonatu pod starym drutem. Chce! absolutnie muszę być tam kierowniczką! :-)

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)