piątek, 30 grudnia 2011

Z końcem roku

Bez znaczenia

A to ciekawy dyskurs rozgorzał pod poprzednią notką pod moją nieobecność całodzienną. Pierwsza myśl: wcale nie chce mi się odpisywać. Druga: a może jednak.

Rok 2011 wydaje się być dla mnie przełomowy, tak życiowo. Zaczęło mnie gonić codzienne przekonanie, że wszystko już było. Do tego brak mi życiowego napędu i mimo wrodzonego optymizmu niespecjalnie udaje mi się popłynąć na fali ogólnoludzkiej pseudoszczęśliwości.

W 2011 odbyło się ostatnie, a i tak okrojone gejowskie jajeczko. Nie zamierzam kontynuować tej “tradycji”, bo formuła się wyczerpała.

Ważne miejsce w moim życiu zajął Jakiś i stał się drzewem poznania dobra i zła. Jednocześnie rzeczywiście odsunął mnie, albo wywołał moje odsunięcie od tych, z którymi wcześniej byłem związany. Ale o nim później.

Tajemnicą poliszynela jest, że prowadzę próżniacze życie, jak to nazywa Metka Boska, już od dłuższego czasu. W efekcie świat zamknął mi się w czterech ścianach TVN24 i miałkiej codzienności śniadaniowo-obiadowo-nie jeść wieczorem plus rozrywki kulturalne zapewniane przez Jakisia.

Nie widzę atrakcji w spotkaniu w klubie, gdzie by wymienić najprostszą myśl trzeba ją zawyć, co ogranicza nieco intelektualny jej przekaz i sprowadza całą rzecz do czasów neandertalskich.

Nie widzę też przyjemności w domowych spotkaniach stadionowo tłumnych, gdzie każdy chce błysnąć czym się da w celach różnych, a niezaspokojony zalewa siebie i podłogę trunkami mocniejszymi od własnej głowy.

Dostrzegam wiele zalet Gejowskiego. Jakby je zebrać, to jest tego sporo. Okazało się jednak, że woli on pozostać atrakcyjny dla dwudziestolatków. Powiedziałbym, że to świadomy wybór, a skoro tak chce, to akceptuję to, acz ze wszystkimi konsekwencjami. Niestety, to co działa na dwudziestolatków, na mnie już nie.

Obarczyłem więc swoją osobą Metkę Boską. I wszystko szło świetnie, aż się poróżniliśmy i chyba obaj poczuliśmy się nawzajem upokorzeni. Z tego upadku podnosimy się może, ale ugodzone ego leczy się długo.

A na to wszystko Jakiś. Obaj z mroków średniowiecza weszliśmy wspólnie w renesans, zaliczyliśmy barok, przeszliśmy przez uniesienia romantyzmu, zanudziliśmy się (a raczej Jakiś mnie) pozytywizmem i z kompletnym brakiem pomysłu weszliśmy w Młodą Polskę zmieszaną z rozpustnym międzywojniem. On mi teraz wypisuje, że ja nie rozumiem, czego on chce ode mnie! Otóż nie o konkurs życzeń chyba tu chodzi. Tak, oddaję się sam…

A czego ja chcę? I tu kurwa jest problem. Czy jest jeszcze coś czego nie miałem?! A nawet dodam, czy jest jeszcze ktoś, kto nie miał mnie?

A wszystko to, bez znaczenia.

14 komentarzy:

  1. Miałeś wszystko. Masz wszystko. Miałeś (chyba) wszystkich, nie wiem czy wszyscy Ciebie mieli, bo przecież oddajesz się sam. I możesz mieć wszystko. I będziesz. Jesteś najlepszym człowiekiem, jakiego spotkałem. Od Ciebie nie chcę niczego. Ciebie tylko.
    Kurwa, jak mi smutno dziś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodam, że to powyżej napisał facet, który siedzi obok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pod ten stary rok..... - Tereso! Twoje zdrowie!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie miałem jeszcze Teresy. Czuję się bardzo ekskluzywnie. Chwilo - trwaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czy to wystarczy aby Cię pocieszyć Tereso, ale zapewniam, że ja również Cię nie miałem.

    OdpowiedzUsuń
  6. No to jest Was dwóch; to chyba nie ma o co kopii kruszyć... resztę miałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. s. & Metka Boska: Lubię to. Ja się do tej listy dopisać nie mogę. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Na dobry początek nowego roku; z nadzieją iż piosenka ta stanie się O Teresie w chwili, gdy Szczęśliwa Teresa postanowi znowu być Radosną.

    http://youtu.be/psEtXw8Ce5M

    Bo życie jest za krótkie, żeby być drugorzędną kopią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymając się bardzo ładnie opowiedzianej historii nadmienię, że teraz powinien Cię czekać socrealizm i postmodernizm lub druga wojna światowa.
    Nie wiem co gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. 2Gejowski: Nie łam się, z Metką i s. i tak jesteśmy szwagrami... i tego się nie wyprą ;)

    Dobra, dobra, z radością i nadzieją w Nowy Rok!

    2Xell: II w.św. w świecie uczuć się nie spodziewam, więc jak nic będzie modernizm. Ale ma być radośnie, tylko czy zestawienie "radosny modernizm" to nie jakieś szyderstwo? Czym to jeść?


    Umarł Rok, niech żyje Rok!!!!! A nam niech się lepiej żyje. Buziaki dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  11. Ano. Niech wam się wszystkim darzy!

    OdpowiedzUsuń
  12. @gejowski: spierdalaj! Kopio samego siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurwa, jak się wkurwiłem

    OdpowiedzUsuń
  14. >> Teresa
    jak to czym to jeść ?
    prozakiem :-)

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)