czwartek, 29 kwietnia 2010

Kraków: Manggha, Kazimierz, Stare Miasto

Kraków c.d.
W poniedziałek wszystkie instytucje kulturalne były zamknięte, poza jednym znanym krakowskim miejscem, ale na zimnego lecha nie mieliśmy ochoty. Zaciągnąłem Jakisia do Mangghi, czyli Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej, gdzie nigdy nie był. Niestety i ten przybytek też był zamknięty. Jakiś zrewanżował mi się oprowadzeniem po Kazimierzu, który niestety uznaję za przereklamowany. Spodziewałem się nastroju, jak na Le Marais w Paryżu, ale dominowała polska bylejakość. Jedynym atrakcyjnym tam miejscem jest dla mnie ulica Szeroka. Ten fragment dzielnicy rzeczywiście ma nastrój i miło spędza się tam czas, szczególnie w dobrym towarzystwie, co było moim szczęśliwym udziałem.

Beztroskie siedzenie na rynku też miało swój wdzięk. W przetaczającym się tłumie wyszukiwaliśmy z Jakisiem wyróżniających się facetów. Niestety było takich bardzo niewielu.

Dziwiło nas, że mimo dużej liczby dorożek zaprzężonych w konie nie ma końskich odchodów. Udało się rozwikłać tę tajemnicę. Otóż dorożkarze mają laski zakończone obręczą z nawiniętym workiem na śmieci i zbierają do nich końskie odchody w trakcie, że tak powiem, ich wydalania.

Dużą atrakcją było dla mnie krążenie po Starym Mieście. Ileż spojrzeń schwytałem! Kilku facetów aż się na mnie zapatrzyło. Mile łechtało to moje ego, choć niekoniecznie były to moje typy. Muszę się jeszcze nauczyć szybkiej reakcji; gdy uchwycę takie spojrzenie, to natychmiast powinienem się uśmiechnąć i puścić oczko, ale nie mam tego jeszcze niestety przetrenowanego. Najzabawniejszy był jeden chłopak. Siedział w gronie gdzieś ośmiu znajomych, sami angole. Wyróżniał się, był bardzo przystojny i spojrzał tak intensywnie... Zupełnie nie pasował do swoich kolegów, ale chyba nie miał jeszcze śmiałości, by im powiedzieć, że w Krakowie szuka nieco innych wrażeń.

19 komentarzy:

  1. Bardzo mi miło Tereso, że Tobie było tak miło. Jeśli było Ci miło w każdym aspekcie, tym milej jest mnie. Pobyt w Krakowie z Tobą uważam za najprzyjemniejsze dni, jakie mi się ostatnio zdarzyły. Twoje towarzystwo jest nieocenione, podobnie jak cała Ty. No i jeszcze dodam, że jesteś też świetnym kierowcą, i że przepraszam, że to wykorzystałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. oh, jakie to wszytko miłe!

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest takie miłe, że może coś z tego będzie? Może małżeństwo? Tfu... rejestrowany związek partnerski miałem na myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Kazimierz idziemy z przewodnikiem a potem chowamy się w herbaciarniach. Ewentualnie biegamy za grupkami Żydów, w każdej znajdzie się co najmniej jeden serco- i dupołamacz. Trzeba tylko uważać, żeby ochroniarze z Mossadu nie wypruli w ciebie z siedmiu karabinów przeciwpancernych noszonych na plecach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przewodnik może być drukowany, niekoniecznie żywy i pachnący. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. co to za słowo "bechtac" ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Teresa ostatnio specjalizuje się we wsiach. To słowo pochodzi z suwalszczyzny i oznacza "judzić". Błędnie używa się go czasem jako odpowiednika "popieścić" czy "podbudować samoocenę/ego".

    OdpowiedzUsuń
  8. Bechtanie ma chyba coś wspólnego z rimmingiem, ale chyba wykonuje się je nosem (wikiknowledge). Nie wiem, nie jestem specjalistą.

    To miłe, że Teresa będąc w Krakowie poczyniła tyle cennym obserwacji dotyczących sposób obchodzenia się z końską kupą. Nie sądzicie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Czepialscy jesteście, ale słusznie i cieszę się, że tak dokładnie czytacie. Poprawiłem i teraz jest "łechtanie mojego ego"... i wcale nie chodzi o łechtaczkę ;)

    2Metka: Wzmianka o odbieraniu końskich odchodów była dla Ciebie, bo wiem, że zabiegany jesteś, kupę w biegu robisz, a to rozwiązałoby Twoje problemy higieniczne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra, darujmy sobie złośliwości. Nie wiem, czy słyszeliście nowy song wyborczy PiSu - znakomity, nazywa się "Po trupach do celu" i wykonali go pp. Wojewódzki i Figurski:
    http://eskarock.pl/index.php?page=show_song_eska_rock&also_id=10537

    Koniecznie obejrzyjcie i posłuchajcie.

    OdpowiedzUsuń
  11. 2:Metka Bosko -> teledysk jest ostry

    OdpowiedzUsuń
  12. 2Metka: Już nawet rada etyki się tym songiem zajęła ;)

    2Południowiec: Wreszcie się pojawiłeś, pozdro dla D. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Doprecyzuj tych wyróżniających się facetów, co to ich z tłumu wyłuskiwać próbowaliście, bo widzisz, ja na przykład też się wyróżniam - in minus, ale jednak ;)

    A co do Jasieńskiego, to może i dobrze, że był na cztery spusty zamknięty - ziewać można wszędzie, niekoniecznie za to płacąc ;) No chyba, że akurat celowałeś w coś innego, niż ta stała, nudna jak diabli, ekspozycja.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szeroką uwielbiają dojcze emeryten i z myślą o nich jest zorganizowana. Pogratulować gustu :>

    OdpowiedzUsuń
  15. To tylko dowodzi, że szwaby są sto lat przed murzynami, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  16. I sto lat po Żydach.

    OdpowiedzUsuń
  17. 2Pluto: Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Poza Szeroką wszystko było zamknięte lub tak zapyziałe, że nie zachęcało do odwiedzania. Wiem, że są tam inne fajne lokale, ale nie przygotowały niczego dla zmęczonego wędrowca jakim byłem. A tak w ogóle, to liczyłem, że się zadeklarujesz na przewodnika, na FB obwieściłem najazd na stolicę królów i jednego prezydenta, a Ty nic ;(

    2Nieprosty: Chodziło o ciuchy i wygląd. Docenialiśmy każde odejście od normy, niezależnie od wieku. Niestety królowała norma.

    OdpowiedzUsuń
  18. TO jakiś skandal, że nie doszedł do mnie dźwięk fanfar obwieszczających Twoje przybycie. Miałeś dawać znać telefonicznie. Na fb nie dodałeś mnie do znajomych :P

    A co do porównania gustu, rozrywkowości i finezji niemieckich emerytów i Murzynów, to odpowiedź jest oczywista :>

    OdpowiedzUsuń
  19. 2Pluto: Fanfary były, ale jakiś gość z trąbką zagłuszał.
    Poszukam Cię na FB i pokornie poproszę o dodanie do znajomych, to w przyszłości unikniemy takich wpadek ;)

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)