czwartek, 28 stycznia 2010

Rozpracowany

To się staje nieznośne. Pamiętacie notkę z 6 stycznia 2010 pt."Przytulaki trzy i pół"? Otóż kontakt z Przytulakiem trzecim, którego odtąd będę nazywać Radixem (poprzednio Korzonkiem, ale zainteresowany poprosił o zmianę), utrzymał się. I wszystko szło nawet sympatycznie. Jakieś rozmowy, jakieś esy, aż wpadłem na pomysł, żeby zaprosić Radixa do siebie. I wpadł. Oczywiście jak to mam w zwyczaju rzuciłem go na głęboką wodę, bo zaprosiłem na kameralną imprezę z udziałem między innymi Blondie i Hiszpana. Radix wyzwanie podjął i wybrnął znakomicie. Niestety jak zawsze można liczyć na dyskrecję cooleżanek, co w połączeniu z bystrością Radixa zaowocowało tym, że dołączył do szanownego grona czytelniczego tego bloga. Więcej, raczył już napisać sprostowanie do wzmiankowanej wyżej notki. Swoje wrażenia z bloga ujął zwięźle pisząc mi, że jestem "zabawny". Nie wiem, czy cieszyć się taką opinią, czy zacząć zamartwiać. Zażenowanie osiągnąłem pełne. Mam tylko nadzieję, że dalsze opinie o mnie będzie sobie wyrabiać osobiście, a nie na podstawie bloga - to do Radixa ;)

Dodam, że Radix ma dosyć alternatywny gust muzyczny - całkiem mi zresztą pasujący - czego wyrazem może być ten podesłany przez niego utwór.

17 komentarzy:

  1. ło matko - toż trzeba było coś powiedzieć wczesniej, uprzedzić, wyjaśnić (mi) że nie piszesz bloga...
    dyskrecja to moje drugie (no może trzecie) imię - ale musze znac zakres :)

    OdpowiedzUsuń
  2. aa - i co ma tutaj oznaczać "głeboka woda" ? (foch wzbiera)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krowy morskie poruszają się w wodzie. Stąd chyba hydrologiczna metafora koleżanki.

    Krowo M., czy musiałaś uświadamiać kolegę na okoliczność bloga Teresy? Przecież wiesz, że niestety cooleżanka jest tu sobą, a to niestety nie działa dobrze na nowo poznanych kolegów :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Bosko :) ja w swej szczerości i otwartości nawet nie sadziłam że to "sekret'...
    nawet skłonna byłabym przypuszczać iż to, że nasza przesłodka Teresa jest sobą, zapewnia jej ten tłum adoratorów....

    ale ot co - mały peszek po prostu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tereseo Korzonek ma zajebisty muzyczny gust... i już go za to kocham.
    Jeśli sam tego nie przeczyta to proszę mu czym prędzej donieść

    OdpowiedzUsuń
  6. Xell, popieram! Możemy wziąć Korzonka do trójkąta... fascynacji. Oczywiście muzycznych.

    OdpowiedzUsuń
  7. No ale co w tym dziwnego? Kalkbrenner to główna stajnia dobrego szwabskiego techno. Dziwne to może być, że się Korzonek mimo takiego gustu dobrze bawił w Narra. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziwne to jest - ze do Teresy przyszedl na trzezwo ...

    OdpowiedzUsuń
  9. 2Krowa Morska: i jeszcze trzeba dodać, że równie trzeźwy wyszedł ;) I dobrze, bo jak wracał, to jacyś przystojni policjanci kazali mu dmuchać ;)

    2Metka Boska: Co się stało, to się nie odstanie. Jak się bloguje, to trzeba się liczyć z takimi konsekwencjami. Gorzej, że zamiast zgłębiać coś zgoła innego, pewno zapoznawał się z moim blogowym wnętrzem.

    2Prawiebrunet: Uprzedzałem Korzonka, że jak się pojawi, to będzie podrywany, ale żeby mu od razu trójkąty proponować? Protestuję w jego imieniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Teresa Protestantka! Na ołtarze!

    OdpowiedzUsuń
  11. Teresa morska nie jest niczemu winien - po prostu - zadziałał mój bystry wzrok i trzeźwość umysłu (która tamtej nocki jak już wspomn. mi tyłek uratowała ;)
    Co do gustu muzycznego - lubie wszystko co mi wpadnie w ucho ot tyle - a że wam się spodobało - cóż... przypadek ??
    co do trójkąta - "muzyczny" może;) ...by wchodził w grę...;)
    co do zabawy...umiem się bawić bez względu na muzykę...i na trzeźwo nawet - aczkolwiek nie zaprzeczę, że bardzo często jak słyszę jakiś kawałek w Nar. mam ochotę trzepnąć łbem o ściane...ale cóż...gust muzyczny - kwestia osobnicza...
    A co do policji....cóż pan aspirant był niczego sobie ;) tylko niestety się na mnie zawiódł gdy odczytał 0,0 promila. Skończyło się na dobranoc i szerokiej drogi. Już nie wspomnę ile czekaliśmy na tym morozie zanim im ten alkomat zaskoczył. Na szczęście mocne uderzenie z pięści zadziałało - i cudeńko się obudziło.
    A i Teresa - podejrzewam że nie będą mnie tak rozchwytywać.

    OdpowiedzUsuń
  12. 2all: Radix zwany poprzednio Korzonkiem poprosił o zmiane nicka. Jestem otwarty na takie prośby i zmiany dokonałem.

    2Radix: napisałeś "trzeźwość umysłu (która tamtej nocki jak już wspomn. mi tyłek uratowała ;)" - zupełnie nic nie wiem o zakusach na Twój tyłek ;)
    "podejrzewam że nie będą mnie tak rozchwytywać." - dziecko, ależ już to robią ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A Teresa to już wyłączyła swój zmysł lingwistyczny, że podrywa specjalistów od wielokropków i zdań z problematyczną strukturą gramatyczną? Tereso - bój się Boga! - jakieś kryteria selekcji należy jednak zachować :P

    OdpowiedzUsuń
  14. 2Homoviator: Niektórym wiele się wybacza ;) Ale to młody, dojrzały i doświadczony mężczyzna - i tej wersji się trzyma - więc niech broni się sam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. @anonimowy - sorry - ale troska o swoj tyłek chyba była mocno naciągana....

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiedzmy że troszczyłem się o swój tyłek poza mieszkaniem Teresy - na kameralnej imprezie nie czuł się on zagrożony. A co do <...> - cóż prof. Miodkiem to ja nie jestem i raczej nigdy nie będę.
    Jeśli to komuś przeszkadza - cóż - jego problem.

    OdpowiedzUsuń
  17. 2Radix: No ja mam nadzieję, że poza moim mieszkaniem, bo jakoś nie pamiętam, żebym był napastliwy w jakikolwiek sposób ... zbyt nieśmiały jestem, mówiłem ;)

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)