poniedziałek, 8 marca 2010

Dusza

Przez cały dzień nic się nie działo, a wieczorem, po blisko póltragodzinnej rozmowie sięgnąłem po niezapomnianą Marlenę i chcę Was zderzyć z tymi dwoma wykonaniami oddającymi stan mojej duszy:


Moim zdaniem, przy całym uwielbieniu dla Katie Melua Marlena wygrywa.

A 8 Marca niniejszym przypadkowo świętuję.

3 komentarze:

  1. Wszystkiego najdłuższego w Dniu Kobiet! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. SleezyScreenName8 mar 2010, 17:34:00

    gust muzyczny to ty masz fatalny stara, posluchaj sobie prawdziwej muzyki:
    http://vimeo.com/9175212
    albo:
    http://www.youtube.com/watch?v=mBN3eRjD4oE
    tancerz po prawej, przepiekny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak juz "Blowin'...", i nie o dymaniu mysle- to jednak w oryginalnej (1963)wersji (no tak- facet jednak :).

    http://www.youtube.com/watch?v=I97wvr7FOK4,
    lub live
    http://www.youtube.com/watch?v=69w9rZ4Gw64&feature=related
    lub pozniejsze wykonanie, gdzie Dylan spiewa juz inna technika.

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)