wtorek, 15 czerwca 2010

"Contact" wariacje baletowe, Teatr nie-wielki raz jeszcze

Pojawił się nowy komentarz do notki "'Contact' wariacje baletowe, Teatr nie-wielki" napisany przez Anonimowego o treści:
Agatę Jędrzejewska opłacono i całe Stany opłacono też, bo tam Contact był przebojem Broadwayu, zdobył masę nagród i ludzie go kochali. A jakoże widziałam wersję i Amerykańska i Łódzką, to uważam, że łódzka była zatańczona lepiej.
PS z Twoich spół wynika, że uważasz się za inteligenta. Elita kraju Skrabie nie używa jednak takich słów.
A trzecia część była zaj... (ja nie uwazam sie za elitę, wiec moge przeklinać ).
Tak czy inaczej pozdrawiam.
Zgadzam się, opłacenie Agaty Jędrzejewskiej i całych Stanów musiało być konieczne, żeby ktokolwiek cokolwiek dobrego o tym przedstawieniu napisał. Nie wiem za co ludzie kochali ten spektakl, ale zdecydowanie źle ulokowali uczucia. Bywa.

Moje "spół" (cokolwiek to jest) są tylko wyrazem wielkich emocji jakich doświadczyłem oglądając tego gniota. Poza tym jestem totalnym, niedouczonym idiotą, tyle tylko, że nie jestem ani ślepy, ani głuchy. Tak, słyszałem, że trzecia część była "zaj..." i nie bójmy się tego słowa: "zajebista", niestety ja nie jestem masochistą, żeby przetrwać pierwsze dwie.

Również pozdrawiam.

1 komentarz:

  1. Ów cytat rzeczywiście mógł zamieścić tylko ktoś anonimowy: pod pod taką liczbą błędów ortograficznych podpisać się nie sposób. Autor owego komentarza wystawił sobie nie tylko świadectwo ze znajomości języka polskiego, ale także z wrażliwości estetycznej (co za tym idzie edukacji w tej dziedzinie) oraz wiedzy i tańcu. Za co Amerykanie kochali "Contact" - nie wiem. Ja jestem łodzianinem zaledwie i jakoś nie umiem podziwiać tancerzy, potykających się o własne nogi, w układzie choreograficznym na poziomie trudności III klasy szkoły baletowej. Dixi.

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)