środa, 2 czerwca 2010

Eurowizja

Jestem fanem... Eurowizyjnych fanów. I tylko dlatego skorzystałem z zaproszenia Egusia i Raanda na biesiadne oglądanie finału eurowizyjnego konkursu. Chłopaki zorganizowali imprezę wspaniale. Nawet nie wytrzymałem i podjadłem trochę tartinek, jak słyszałem przygotowanych wspólnie z Ciastkiem i Ja-Kubem. Była to też dobra okazja do spotkania się z dawno nie widzianymi znajomymi oraz ludźmi znanymi tylko wirtualnie dotąd.

Usiłowałem wczuć się w atmosferę, ale niestety większość z tego, co słyszałem, wydawała mi się wtórna. Trochę to było tak, jakbym miał się zachwycać kolejnym wykonaniem "Sto lat". Nie zachwycałem się i przez to piłem, żeby złagodzić frustrację. Ale za tartinki wziąłem się za późno i alkohol wypity na pusty żołądek zrobił swoje - odleciałem. Jeśli ktoś mnie przez przypadek zgwałcił, to bardzo przepraszam, to było niechcący.

Jak dotąd tylko Metka doniósł mi, że zachowywałem się skandalicznie - nie wiem, co w tym dziwnego! Podobno oskarżyłem go publicznie, że się spierdział. A przecież sam doskonale czuł, że od jego strony jedzie dosyć nietęgo. Mówił coś o serku - oj myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia, ani godziny.

8 komentarzy:

  1. No. Poszukiwacze recenzji teatralnych trafiający tutaj z wyszukiwarki mogą przeżywać mały szok poznawczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Organizacja Wesel Łódź
    Wesela, Imprezy Okolicznościowe Komunie

    Zespół: Happy Big Band
    Graliśmy z E.Bem Prońko Wodeckim... Gramy bale bankiety wesela zabawy

    Zdaje się, że Google ostro poprawiły algorytm kontekstu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, czuję, że o Teresie (jeszcze) nie raz w mediach napiszą...
    "jeszcze" w nawiasie, gdyż nie wiem czy już pisali, czy też jeszcze nie... :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nikt nie gwałcił, nie przepraszaj, amatorów rżnięcia trupa nie było. No, może i był jeden, ale i ten skapitulował już w samochodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. 2Sly: Nie wiem co przeżywają, ale może to być ciekawsze niż repertuar teatralny ;)

    2Gejowski: Kontekstowość reklam będzie chyba jeszcze zaskakiwać prze z jakiś czas. Żeby tylko Metka mi odpuścił.

    2Łabędzie: Ależ pisali, i to pod imieniem i nazwiskiem, tylko, że ja skryty jestem ;)

    2Jakiś: No halo, halo, aż taki trup nie byłem. Pamiętam wszystko, "prawie" wszystko. I na co mi to, człowiek nawet na gwałt nie może liczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O serku??? A feeeeeee :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Metka Bezzapachowa2 cze 2010, 16:15:00

    Jesteś obrzydliwa i prostacka, Tereso. To była sałatka brokułowa i jej zapach dobiegał ze stołu, zaś tylko ja miałem tyle asertywności, żeby zauważyć elegancko (na głos), że coś tu wali jak podekscytowany tchórz awansowany na przewodnika stada.
    A Twoje sugestie, co do źródła zapachu, są poniżej wszelkiej krytyki. Codziennie biorę prysznic, używam drogich zapachów (nie jest to eau de Tesco, jak u Ciebie) i nie jadam od wielu lat, aby zachować szczupłość i stopniowo uzyskać atrofię układu pokarmowego - jako zbędnego gejowi po 25 roku życia. Tak więc, suko, nie ja byłem źródłem tych niepokojących woni, tylko sałatka z brokułów. Ewentualnie mogłaś to być również Ty (jeżeli już się rozkładasz, co sądząc po Twoim wyglądzie, jest możliwe - widziałaś chyba "Ze śmiercią jej do twarzy"?).

    Czy moje stanowisko jest klarowne?

    OdpowiedzUsuń
  8. ...

    a myślałam, że to tylko włókna kolagenowe zanikają, a tu okazuje się, że powinnam już sama zanikać układ pokarmowy

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)