poniedziałek, 7 czerwca 2010

Manufaktura, Narraganset i dacza

W sobotę spotkałem się ze Starą Gropą w Manufakturze, gdzie w ramach odchudzania ciągle jadł. Przy okazji popatrzyliśmy na koszykarzy, którzy w tym sezonie będą chyba tłumnie dostępni na rynku Manufaktury. Niestety urodą nie powalali.

Potem posiedzieliśmy w knajpce i dokonywaliśmy przeglądu idących do i z Manufaktury. Niestety również bez zaskoczeń.

Pouzgadniałem z Metką Boską wypad do Narraganset. Nawet rozesłałem trochę smsów. Zjawili się Stara Gropa, Metka Boska, Gwiazda, Raand i Ego oraz parę osób na blogu nie występujących. Spędziłem czas wzdychając do Przytulaka Drugiego (wymienionego kiedyś tutaj), całkiem bez wzajemności. Ludzi ciut mało, zapewne z powodu długiego weekendu, ale jakoś się wypełniło. Wytańczyłem się, popiłem i nawet o dziwo nie musiałem Starej Gropy wyciągać do domu, sam się zdeklarował - wcale się nie dziwię, sądząc po towarzystwie, jakie sobie naraił.

W niedzielę szkoda mi było pogody, więc na siłę wprosiłem się na daczę do Ciastka i Ja-Kuba, gdzie Ego i Raand również gościli. Matka Ciastka miała niepowtarzalna okazję zetknąć się z ciotowską nawałą i muszę przyznać Ciastko dobrze ją wychował. Na siłę się wprosiłem, bo cooleżankom nie przyszło do głowy, że mogę mieć ochotę na rustykalne rozrywki. Słońce było straszne. Ale ja jeden miałem kremy do opalania. Czyście dziewczyny oszalały z tym opalaniem?! Przecież to nie chodzi o to, żeby zacząć skwierczeć! Skórę trzeba chronić, bo ma wystarczyć na dosyć długi czas! Szczęśliwie ulegli mojemu autorytetowi i przynajmniej niektórzy trochę się posmarowali. A potem pedałowali do domu, a ja rozkoszowałem się klimatyzacją w Toytoyu.

4 komentarze:

  1. 2Teresa: dziękuję Ci, wiesz za co ;) Tymczasem ja klikam pracowicie. Wiesz w co ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W laleczkę Voodoo?

    OdpowiedzUsuń
  3. 2MetkaBoska: nie voodoo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ nie koniecznie z innych blogów :P hehe, ważne ze już ten adres masz o :)

    OdpowiedzUsuń

W polu "Komentarz jako" wybierz "Nazwa/adres URL" i podaj swój pseudonim w polu "Nazwa".

Nie wybieraj "Anonimowy", żeby nie być anonimowym właśnie ;)